sobota, 7 maja 2016

z szuflady

przypomniało mi się dzisiaj, że pół roku temu ufilcowałam Totoro :D poszedł w świat tak szybko, że zapozował do sesji dopiero w swoim docelowym domku. i na dobre mu to wyszło, bo fotki strzelane przez Anez wyszły cudnie:) aż się wierzyć nie chce, że takie śliczne światło udało się jej złapać w styczniu, a nie w jakieś letnie leniwe popołudnie! do tej pory nie mogę się nazachwycać, jak bardzo "sąsiadowy" klimat mają te zdjęcia :)