czwartek, 13 czerwca 2013

gdzie byłam jak mnie nie było

większość wolnego czasu przez ostatnich kilka tygodni spędziłam głównie gdzieś w okolicach Al-Mary, szkoły tańca, do której grzecznie uczęszczam sobie od nieco ponad roku. zaczęło się dość niewinnie - szukałam jakiejś miłej alternatywy dla aerobiku. ostatecznie dałam się wciągnąć i choć tancerka wciąż ze mnie żadna, to widzę postępy i mimo wszystko z każdej godziny na sali mam ogromną frajdę:) a brakujące centymetry tu i ówdzie tylko zachęcają do dalszej pracy:D 
kilka miesięcy temu padła propozycja, żeby moja grupa wzięła udział w rewii orientalnej. występ odbył się w zeszłą sobotę. w pewnym momencie myślałam, że przygotowania nie skończą się już nigdy, a my pewnie pozagryzamy się wszyscy nawzajem...;) na próby i przygotowywanie kostiumów trzeba było poświęcić sporo czasu, ale warto było. udało się! i wyszło pięknie, nawet jeśli nie idealnie (przynajmniej jeżeli chodzi o moją grupę, ze mną na czele, bo reszta dziewczyn jest absolutnie doskonała @_@). wzięcie udziału w tak dużym przedsięwzięciu to naprawdę niesamowite doświadczenie. niemniej jednak cieszę się, że mogę już wrócić do spokojniejszego trybu życia...:D
rewia wymagała oczywiście stosownych kostiumów. i tu pojawia się moja mała rola:) poniżej topiki uszyte dla moich dziewczyn w wersji saute:D odpicowanie błyskotkami było kwestią indywidualną;)
a tutaj już mój własny topik w wersji "bling-bling" :D
mimo pracochłonnych treningów i spalania kalorii, moja talia wciąż nie jest tak idealna jak u Elizki, dlatego dół tak kiepsko się układa...;) topik w akcji sprawdził się doskonale i nie musicie wierzyć na słowo, bo zostało to uwiecznione na ślicznych zdjęciach!:D


zdjęcia pochodzą z Al-Marowego fanpage'a:)




z innej bajki, pochwalić się jeszcze muszę kilkoma innymi fotkami. razu pewnego odezwała się do mnie Ewa, prosząc o filcowe pluszaki dla swoich pupilków. łatwo nie było, bo misie musiały być odpowiednio proporcjonalne...:) zresztą, oglądajcie! i niech ktoś powie, że nie są słodziaszne!



fot. Ewa B. 


ps. ...mam nadzieję, że teraz uda mi się wrócić na bloga szybciej niż za dwa miesiące... T.T

2 komentarze:

  1. Widzę, że nastąpiła masowa produkcja w stylu Bollywood ;) Ale trzeba przyznać że efektowna. Jaka Ty ładna jesteś dziewczyno.... :D I wogóle kompleksów się chyba na bawię po jutrzejszym spotkaniu ;) Tyle Ty rzeczy robisz, w tylu "akcjach" uczestniczysz a ja się teraz czuję jak drewniany kołek bo moja akcja jest mniej więcej taka jak drewnianego kołka... ;) w odpowiednim położeniu ciągle się staczam ;)
    Jesssst! ale się nie mogę doczekać jutra! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A!. Zapomniałam dodać, że ten szczur jest przesłodki :D oczywiście słodyczy i uroku dodają przytulanki ;) wyobraziłam sobie mojego żółwia z przytulanką :D oczywiście takie żarciki ;)

      Usuń