wtorek, 25 czerwca 2013

czas rozliczeń

myślałam, że trudne chwile już za mną i będę mogła rozpocząć blogowanie na nowo. wygląda na to, że to niestety dopiero początek i podejrzewam, że długo jeszcze nie będę w stanie regularnie dodawać notek.
dziś hurtem prezenty z ostatnich kilku miesięcy, wszystkie właściwie wręczone z jakimiś koszmarnymi obsuwami, za co strasznie mi głupio. teraz będę mieć więcej czasu i okazji spotykać się z przyjaciółmi, choć nie wiem, czy prędko dane będzie mi obdarować ich czymś hand-made'owym:(


kindlowy pokrOwiec dla brata - foty cykane przez właściciela, dlatego takie surowe;)


a tu nowy pokrOwiec ze starszym kolegą, znanym stąd

pandzioszkowe ubranko na komórkę i biżutki na imprezę w stylu Alicji w Krainie Czarów dla Ani


bajkowe zakupówki dla Misy i Dżoany

i na koniec ubranko na tablet mojej mamy


będę tęsknić. może jednak uda mi się wykrzesać trochę weny za jakiś czas...

1 komentarz:

  1. To troche niepokojace co piszesz... Trzymam kciuki za Ciebie. Badz dzielna cokolwiek by sie nie dzialo! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń