środa, 3 października 2012

cthulucha

powiem otwarcie - kocham poduchy. szyć, miętosić, wysiadywać, obkładać się nimi... XD zasypiam w zasadzie na... pięciu (a budzę się na jednej, totalnie uklepanej i nigdy nie wiem, jak to się dzieje). trudno mi zatem było uwierzyć, że istnieją ludzie, którzy ewidentnie cierpią na deficyt poduszek. mając w perspektywie weekendową wizytę u takiej właśnie osoby, nie mogłam chyba wymyślić bardziej odpowiedniego prezentu;)

kiedy K. zobaczył ktuluchę, zaczął krzyczeć, że Cthulhu w gaciach w serduszka to jego pomysł, trademark etc etc i chcąc-nie chcąc uznać musiałam, że to wspólny prezent od nas :D

1 komentarz: