piątek, 29 czerwca 2012

ubranka na upały

we Wrocławiu dziś jak w tropikach - strach wyjść na zewnątrz, bo powietrze jest gorące i ciężkie od wilgoci, na niebie ani chmurki, za którą choć na chwilę mogłoby schować się prażące słońce. a mi w głowie filcowe ubranka! nie, nie jestem fanką upałów ani sauny i nie mam zamiaru ubierać się w moje tworki... bo mieszczą się w nich tylko komórki:)
wzory dość nietypowe jak na mnie, ale panom misie i kotki, nie wiedzieć czemu, jakoś nie odpowiadały;) oto zły owiec i czaszunia^^

5 komentarzy:

  1. no takiego owieca wscieklego to ja jeszcze nie widzialam :)))fajne futeralki :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne! Takie zawadiackie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tan z czacha jest super :) Taki meksykanski /Santa Muerte itp/ :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zły owiec...zostałam jego wielką fanką!!!!Jak dla mnie to mogłabyś zrobić całą serię ze "złym owcem" !

    OdpowiedzUsuń
  5. W Warszawie tez tropiki, a w środkach transportu miejskiego.. dooobra, zmieńmy temat:) Czacha wymiata! Asia

    OdpowiedzUsuń