środa, 4 kwietnia 2012

w międzyczasie

gdzieś między pleceniem sznurków, szyciem zasłonek (biorąc pod uwagę, jakie moje koleżanki ostatnio mają zapotrzebowanie na zmiany wystrojów, wkrótce powinnam zacząć robić to zawodowoXD), malowaniem ciasteczkowych pisanek i mnóstwem innych przedświątecznych spraw, udało mi się wreszcie obfocić pierwsze wydłubane nowym sprzętem filcosie. niestety, są też pierwsze straty, królik zjadł mi jedną z żółtych igieł:( niemniej jednak, jeżeli znów nadarzy się okazja, biorę absolutnie każdą ilość, bo igły dostępne w Polsce nijak się nie umywają do tych amerykańskich. każdej filcującej osobie gorąco polecam wypróbować, potem filcowanie już nigdy nie będzie takie samo^^


przechodząc do sedna, przedstawiam rodzinę nietoperków:) (kolczyki i broszka)
a że przygotowania do świąt idą pełną parą, nie mogło w tym poście zabraknąć jajeczek, kurczaczków i zajączków^^

7 komentarzy:

  1. Unos fantasticos trabajos.
    Me encantan esos pequeños murcielagos.
    besitos ascension

    OdpowiedzUsuń
  2. o matko, jakie słodkie!
    nietoperze- cuda :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki śliczny komplecik
    No i jajeczka też niczego sobie

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. ;) Spokojnych świąt! Gorące pozdrowienia...hmmm a nietoperze to prawdziwe zaskoczenie w okresie świąt Wielkiejnocy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaaa no nietoperzyska pierwsza klasa! Czadowe są!Królik i kaczuszka oczywiście równie urocze! :)Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  6. Radosnych i pełnych miłości świąt życze Tobie i Twoim bliskim :D Ściskam cieplutko:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nietoperze są super :) bardzo oryginalny pomysł!

    OdpowiedzUsuń