środa, 18 stycznia 2012

znów dałam się złapać!

najpierw były muchomory, teraz padło na sowy. owładnęły mną (niemal) totalnie! teraz najchętniej dłubałabym tylko puchate wielkookie ptaszory:)

a zaczęło się tradycyjnie od prezentu urodzinowego...





potem napadła mnie chęć przeogromna i niemożliwa do zwalczenia, żeby zrobić podobną dla siebie. a co, raz na ruski rok mogę spełnić swój własny kaprys, nie?;P przy okazji zbiegło się to ze śmiercią mojego torbowego kotka (pamiętacie?), który, jak to przy prototypach, intensywnie zresztą użytkowanych, często bywa - umarł młodo w skutek niedoskonałej technologii... smutno mi trochę, ale jego miejsce zajęła sympatyczna sówka i myślę, że wkrótce uda mi się pozbierać;)

żeby nie było tak mono-ornitologicznie, to jeszcze najnowszy tyciKtul na koniec. swoją drogą, okazało się, że tyciKtule zyskały sporą grupę fanów. jej, nie spodziewałam się ^^




ah, zapomniałabym prawie!
sklep beads.pl zorganizował fajowe candy:) z mnóstwem cudowności do wygrania. nie powiem, że bym się zmartwiła, gdyby trafiły właśnie do mnie....;D

5 komentarzy:

  1. Bajeranckie :) zwłaszcza ptaszek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj:)
    Jeśli szukasz jeszcze wełny do filcowania we Wrocławiu to zapraszam do mojej pracowni Manualnie.pl na ul. Szczytnicką 43 (blisko Placu i Pasażu Grunwaldzkiego). Mam wełnę południowoamerykańską, australijską, nowozelandzką i akcesoria oraz dodatki do filcowania:)
    Pozdrawiam,
    Katarzyna
    P.S. Mam jakiś problem z wysyłaniem wiadomości PW na CraftLadies, więc przepraszam, że pozwoliłam sobie napisać do Ciebie tutaj.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej, dzięki za odwiedziny i ciepłe słowa! Jak tu u Ciebie słonecznie! :) Aaaaaaa TyciKtul mnie powalił na kolana! Boski jest! Oczywiście tylko na swój tyciktulowy sposób! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna sowa:D I wiesz co? Sowy uzależniają;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj wiem, wiem:D i to jeszcze jak!:D
      i nie powiem, masz też swój udział w moim uzależnieniu:D

      Usuń