poniedziałek, 22 sierpnia 2011

dzik w trawie piszczy



kilka miesięcy temu (ale mi wstyd _^_) pierwszy raz zobaczyłam i natychmiast zakochałam się w dziczkach wychodzących spod zdolnych rączek Faeriany. kiedy dostałam propozycję wymiany byłam przeszczęśliwa. Faeriana zażyczyła sobie zakupówkę z haftowanym kotem. trochę ;) mi zeszło zanim udało się uporać z zadaniem. tak właściwie to ja nie całkiem lubię haftować. to znaczy nie do końca, ja nienawidzę się po prostu do tego zabierać, potem już jest z górki:D
w związku ze zwłoką i przeciąganiem całej sprawy o co najmniej wieki, jak nie już nawet o nieskończoność;), postanowiłam sprezentować Faerianie "firmowy" breloczek z kociakiem. wiem, że przesyłka dotarła jeszcze w zeszłym tygodniu i że nowa właścicielka torby jest zadowolona. do mnie dziczek zapukał dziś rano. i co tu dużo mówić... jest BOSKI:D

nie przedłużając, oto faerianowa torba







i jeszcze raz dziczek


2 komentarze:

  1. Dziczek jest super, ale ta maciupeńka myszka przypięta do kółka mnie po prostu powaliła :o) pozdrawiam cieplutko, Magda

    OdpowiedzUsuń